10
“COSMOPARTY”
miałem iść na impa, wiesz takie zwykle zalewanie robaka, kilka głupich tekstów, przypadkowy seks, może coś bardziej wyrafinowanego…słomiane kapelusze…całość ukryta w plecaku co rusz to nowych wzruszeń. myślałem, ze kojfnę. spirytus od kilku godzin rozgrzewał ciało, jej ciało tak przyjemnie ogrzewało ma dusze, miłym było połudzić się, ze jest kimś więcej niż panienka na jeden smutny wieczór, ze jestem kolesiem na więcej niż jedna niedziele, i będę z nią przez następne tygodnie. głupie… szukam czegoś, czego dawno już nie ma. pustka. mój bóg mówi mi: “kochaj”. ja mowie “kocham”. pytanie kogo i co. ludzie żywi, duchy przeszłości zlewają się w jedna rzeczywistość. spiritchaser, łowca duchów. zmartwychwstali murza umrzeć. za każdym razem czuje, jakbym zabijał swego boga. z każdym padającym ciałem, padam ja, wstaje, umieram wraz z nimi. czy oni maja dusze? czy ja ja mam…
leave a comment