16
uciekała brodząc po kostki w wodzie. jej rozwiane włosy, teraz byly mokrym zlepkiem, esencja
strachu i nienawiści. ten który ja ścigał był zwierzęciem. czuła jego obecność, zawsze czekała na
spotkanie w oko w oko ze swoim prześladowcą. jakże się
mylił ten, kto sądził, ze to ona będzie przegraną w tym starciu. zaczaiła sie w mrocznej plamie ściany. czekała, wsłuchana w rytm ulicy, w rytm swego serca. przyczajona
w mrocznej otchłani, gotowa, urodzona na nowo – morderczyni światła. jej pierś unosiła sie w
wolnym rytmie oddechu. czekała…
Advertisement
leave a comment